8 hours ago
Są tylko dwie pewne rzeczy: śmierć i rosyjska ingerencja w procesy wyborcze w krajach naszego regionu. Choć kraje te różnią się między sobą, rosyjskie mącenie zawsze wygląda tak samo: masowe kampanie dezinformacyjne, farmy botów, kupowanie głosów, dowożenie wyborców, szantaż ekonomiczny.Nie inaczej było kilka tygodni temu w przypadku Armenii. Głównym kandydatem opozycji był niejaki Samwel Karapetian - oligarcha, który dorobił się pieniążków przede wszystkim w Rosji i jest sponsorem walczącego po stronie rosyjskiej bataliony ArBat. Poparcie Kremla dla jego partii było absolutnie jasne. Armeński internet zalała fala generowanej przez boty dezinformacji i fejków, oczywiście walących w rząd Nikola Paszyniana.Tyle, że w Armenii sprawa nie jest taka prosta jak, dajmy na to, w Polsce. Armenia jest malutka i słaba, położona zbyt daleko od umownego Zachodu, żeby ten mógł jej realnie bronić, w dodatku wciśnięta między wrogie sobie państwa. Wszystko to, połączone z faktem, że w kraju po prostu stacjonują rosyjskie wojska, sprawia, że nie ma aż tak prostego wyboru Zachód-Rosja, jaki mieliśmy rok temu w Mołdawii.O wszystkim tym rozmawiam w najnowszym wywiadzie Podkastu Dezinformacyjnego z Agnieszką Filipiak, dziennikarką zajmująca się Kaukazem i piszącą z niego newsletter, który niniejszym polecam.Mówimy więc o tym skąd w ogóle wziął się u władzy Nikol Paszynian. Jak nadużywa swojej władzy (bo nie mamy tu też prostej dychotomii demokracja-autorytaryzm). Jak próbuje normalizować stosunki z sąsiadami, jednocześnie wychodząc spod domyślnej protekcji Moskwy. Czemu w czerwcu 2025 aresztowano dwóch biskupów. Oraz właśnie o dezinformacji w ostatniej kampanii, w trakcie której 3 miliony Ormian wyświetliło fałszywe prorosyjskie treści aż 45 milionów razy.Krótkie, ale treściwe słuchanie. Zapraszamy:Spotify:https://open.spotify.com/episode/3xH0cynkSvaIcudH5NaihKYT:https://youtu.be/XcvMmQUN0Ek?si=UMG6cP5pwuMaRUaL