24 days ago
Słucham wspominkowy odcinek #LewackiePitolenie i wróciłem do rozmowy @TOrynski z Beretem o życiu w drodze. Już na początku pojawił się temat śmieci i syfu zostawianego podczas wyjazdów. Niestety problem jest i wielokrotnie też się z tym stykałem.Ale przypomniała mi się historia sprzed prawie 12 lat.Styczeń 2015. Jesteśmy w drodze przeszło 2 miesiące. Opuszczamy wybrzeże Atlantyku, przewalamy się krańcem Antyatlasu do Guelmim. Pod miastem zakupy w supermarkecie, bo zaraz zacznie się pustynia. Chowamy się w cieniu wózków sklepowych, ja ogarniam rowery, Ruta śpi w przyczepie, Fasola z Kajtkiem idą na zakupy. Podchodzi do mnie dwóch typów. - Salam alejkum - Merhaba,Tradycyjnie zdziwienie, co my właściwie robimy z takim taborem, skąd, dokąd i dlaczego. Klasyk.Skoro już powiedziałem, że jedziemy na wschód, to otrzymuję informację, że przed Fask gość ma dom w starej oazie i zaprasza nas do siebie. Zostawia nr telefonu, wsiada do samochodu i odjeżdża w swoją stronę. Fasola wychodzi w koszem zakupów. Tetris z zapakowaniem wszystkiego do sakw, uzupełnienie wody i rozkmina... To tylko kilkanaście km, mieliśmy w planie pojechać trochę dalej. Mijając oazę, dla zasady, dzwonie pod podany numer. Gość odbiera i ponawia zaproszenie i wychodzi po nas na drogę. Zaprowadza do glinianego domu. Zostajemy tam 3 dni.Ale teraz do sedna. Wieczorem, siedząc w kucki, gapiąc się w gwiazdy i paląc jakiegoś lokalnego skręta, usłyszałem wyjaśnienie, dlaczego w ogóle Said zaprosił nas do siebie. Okazało się, że przepustką do jego domu były... śmieci.Tak, śmieci. Otóż jak Fasola szła do sklepu, to zabrała z przyczepy worek ze śmieciami z poprzedniego wieczoru i zaniosła do kosza w sklepie. Bo my to z takich jesteśmy, u których zabieranie swoich śmieci jest zasadą domyślną podczas wyjazdów.Jak Said zobaczył, że jadać z całym majdanem na rowerach, wozimy ze sobą śmieci szukając kosza, pomyślał, że jesteśmy dobrymi ludźmi.zdjęcia przypominajki, jaki to był fajny wyjazd#jebaćZaśmiecającyElement#leaveNoTrace#cycleTouring#rower